Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HP. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 kwietnia 2013

Magiczny kwadrat Gartnera dla macierzy - 2013

Dzisiaj zrobię "kopię" wpisu sprzed około półtora roku dotyczącą tzw: "magicznego kwadrata" Gartnera., czyli pewnego rodzaju benchmarku w  którym firma ta przedstawia dostawców i produkty z wybranych obszarów oraz pozycjonuje je na osiach xy względem dwóch kryteriów: "ability to execute" i "completness of vision".

W listopadzie 2011 opisałem tą metodologię i wynik jej zastosowania dla obszaru macierzy, a dzisiaj (z racji nowej analizy Gartnera dla tego zakresu) robimy powtórkę dla nowego "kwadrata" z marca 2013.

Nie będę na nowo wymyślał opisu tylko przytoczę to co jest w poprzednim wpisie ( Gartner 2011 ):

Kwadrat ten jest układem współrzędnych, gdzie na osi poziomej mamy "completness of vision" co można nazwać innowacyjnością i potencjałem jaki tkwi w danej firmie, na osi pionowej natomiast "ability to execute" czyli jaką siłę przebicia i pozycję na rynku ma dany dostawca.
Te dwie linie dzielą cały duży "kwadrat" na cztery mniejsze. Obecność w danym "kwadraciku" pozwala (oczywiście w przybliżeniu) zaklasyfikowac daną firmę i ocenić jej produkty.

Te cztery mniejsze "kwadraciki" to:

  • Leaders (wysoka "completness of vision" i wysoka "ability to execute") - firmy liderzy, dobra pozycja na rynku, duże możliwości i duży potencjał na rozwój
  • Challengers (niska"completness of vision" i wysoka "ability to execute") - firmy o dużych możliwościach marketingowo-sprzedażowych, silnej pozycji ale nieco w stagnacji. Mniej innowacyjne i nowoczesne.
  • Visionares(wysoka "completness of vision" i niska "ability to execute") - zwykle małe firmy z małym udziałem na rynku, ale oferującym bardzo nowatorskie rozwiązania.
  • Niche players(niska "completness of vision" i niska "ability to execute") - gracze "niszowi" zwykle nie liczący się na danym rynku i z gorszymi rozwiązaniami niż konkurencja


Tyle opisu z poprzedniego wpisu. Jak rozkład liderów, "gwiazd" i reszty graczy na rynku macierzy wygląda pod koniec pierwszego kwartału 2013 i jak sytuacja się zmieniła od 2011 (przynajmniej według Gartnera)?
Porównanie jest następujące:

Źródło: Gartner 2011 i 2013
Jak to wygląda w poszczególnych częściach?
Chciałbym skupić się na najbardziej interesującym kwadracie "liderów":

Leaders:
Gdybyśmy mieli popatrzeć na sam rok 2013 to widzimy zdecydowaną trójkę liderów (EMC,NetApp,Hitachi), który w obszarze wizji rozwoju idą "łeb w łeb" i tylko niewiele różnią się jeżeli chodzi o "skalę" i siłę przebicia (widać jeszcze przewagę EMC jako organizacji "bardziej dojrzałej' na rynku storage  i z lepiej zorganizowanymi działami sprzedaży i marketingu). W porównaniu do 2011 to EMC dogoniło NetAppa jeżeli chodzi o wizję (portfolio) - czyżby zasługa nowych VMAXów? Bardzo duży skok zrobiło Hitachi, które półtorej roku temu pozycjonowane było gdzieś "w początku" części liderów, teraz ścisła czołówka ( doceniono nowe macierze HUS?)

Także w obszarze liderów zostają pozostałe trzy firmy obecne tam w 2011r (HP, IBM, Dell) ale wydaje mi się że Gartner ocenił je słabiej niż rok temu. Trudno się nie zgodzić, dalej jest to czołówka, ale do ścisłego peletonu trochę im brakuje i wydaje mi się że ten dystans się powiększa.

Reszta:
W części "wizjonerów", czyli firm które mogą nas czymś zaskoczyć, do X-IO (nie mylić z XtremIO- to inne firmy) dołączyły dwie nowości nie uwzględnione w zeszłym porównaniu - Coraid i Nimble Storage.
Część określona jako "Challangers" - ja to tłumaczę jako "wyrobnicy" (sprzedajemy sporo, ale nie rozwijamy się) to Fujitsu i Oracle - firmy dla których storage nie jest najważniejszym produktem i raczej nie w tym kierunku idą u nich budżety R&D. Dołączył do nich jeszcze DataDirect Networks poprzez awans z kwadracika "niche players".
"Ogon" czyli część "niche players" to zbieranina różnych mniejszy i większych firm, jest tam gęściej teraz niż w 2011. Ta dolna lewa część kwadratu Gartnera to może i nie prestiżowe miejsce ale graczy na tym rynku pewnie wartościowe jest w ogóle bycie uwzględnionym w tym porównaniu. Lepiej być "niche player"-em niż zostać zignorowanym przez analityków Gartnera.

Tyle jeżeli chodzi o takie skrótowe opisanie kwadracika Gartnera za 2013 dla macierzy i porównanie go do 2011. Dla zainteresowanych poniżej jest link z dość dokładnym opisaniem poszczególnych firm biorących udział w porównaniu.

Do poczytania:
Gartner magic quadrant


poniedziałek, 12 grudnia 2011

Magiczny kwadrat Gartnera dla macierzy

Dzisiaj krótki wpis nie związany z wątkiem Clariionów i przygotowania do certyfikacji z tego zakresu.
Gartner, czyli jedna z największych firm doradczych specjalizujących się w nowych technologiach, opublikowała swój tzw: "magiczny kwadrat" za rok 2011 dla macierzy mid-range oraz high-end.

Kwadrat ten jest układem współrzędnych, gdzie na osi poziomej mamy "completness of vision" co można nazwać innowacyjnością i potencjałem jaki tkwi w danej firmie, na osi pionowej natomiast "ability to execute" czyli jaką siłę przebicia i pozycję na rynku ma dany dostawca.
Te dwie linie dzielą cały duży "kwadrat" na cztery mniejsze. Obecność w danym "kwadraciku" pozwala (oczywiście w przybliżeniu) zaklasyfikowac daną firmę i ocenić jej produkty.

Te cztery mniejsze "kwadraciki" to:

  • Leaders (wysoka "completness of vision" i wysoka "ability to execute") - firmy liderzy, dobra pozycja na rynku, duże możliwości i duży potencjał na rozwój
  • Challengers (niska"completness of vision" i wysoka "ability to execute") - firmy o dużych możliwościach marketingowo-sprzedażowych, silnej pozycji ale nieco w stagnacji. Mniej innowacyjne i nowoczesne.
  • Visionares(wysoka "completness of vision" i niska "ability to execute") - zwykle małe firmy z małym udziałem na rynku, ale oferującym bardzo nowatorskie rozwiązania.
  • Niche players(niska "completness of vision" i niska "ability to execute") - gracze "niszowi" zwykle nie liczący się na danym rynku i z gorszymi rozwiązaniami niż konkurencja

Dla macierzy mid i hig-end Gartner widzi obecną sytuację następująco:

Źródło: Gartner (październik 2011)
Można powiedzieć, NetApp na czele ale bardzo blisko EMC a także HP,IBM i DELL.
EMC mimo iż wciąż wśród liderów to jednak pod względem innowacyjności zostało ocenione nieco gorzej.
Najgorsi z najlepszych to Hitachi. Pojawia się tutaj także firma o której szczerze przyznam mało wiem (i chyba trzeba będzie to zmienić) czyli XIO - jedyny z wizjonerów według Gartnera.

Pozostali gracze to w zasadzie albo "niche players", albo na granicy tak jak Fujitsu i Oracle. Muszę przyznać, że wypozycjonowanie tego ostatniego mnie nieco zaskoczyło - myślałem że będzie lepiej. 

Oprócz samego "magicznego kwadratu" Gartner daje także dość dokładne wytyczne według jakich kryteriów był on wyznaczany oraz wskazuje silne i słabe strony każdego z uwzględnionych producentów.
Nie będę się powtarzał i zainteresowanych odsyłam do samego raportu:

sobota, 16 kwietnia 2011

Deduplikacja - kopie idą precz! (Część 7 - reszta)

Po wpisach poświęconych w całości każdemu z "dużych" graczy w obszarze deduplikacji, chciałbym wspomnieć o innych produktach posiadających taką funkcjonalność.

FalconStore:

FalconStore to duży gracz w segmencie wirtualnych bibliotek taśmowych i oczywiste jest że ma w swojej ofercie także rozwiązania deduplikacyjne. FalconStore SIR (Single Instance Repository) jest "główką" deduplikacyną, którą dołącza się do FalconStoreVTLa, a która przeprowadza usuwanie kopii danych. Sam FS SIR nie posiada swojej przestrzeni dyskowej i wymogiem jest aby na jego back-endzie umieścić macierz zewnętrzną do przechowywania zdeduplikowanych danych. Jest to rozwiązanie łatwo skalowalne pod względem wydajności ponieważ poszczególne elementy SIRa łączą się, tworząc w maksymalnej konfiguracji 4 nodowy klaster (z redundancją N+1).
Oprócz SIRa, który jest "dodatkiem" do wirtualnej biblioteki, FalconStore oferuje także rozwiązania nie wymagające środowiska VTLowego. FalconStore FDS (File Deduplication System) jest linią produktów zarówno całkowicie softwarowych (SAK - Software Application Kit) jak i dedykowanych jednostek zintegrowanych z zasobami dyskowymi (Series 100/300/600). Urządzenia te mogą wymieniać dane z serwerami za pomocą protokołów NFS/CIFS a także wykorzystując OST firmy Symantec.

Symantec:

Dwa produkty firmy Symantec umożliwiają deduplikację danych -Backup Exec i NetBackup. Obydwie aplikacje mają bardzo podobną funkcjonalność, a ich głównym zadaniem jest wykonywanie i zarządzanie backupami. Identyczna jest również technologia deduplikacji jaką stosują i nosi ona nazwę: Veritas PureDisk.
Jeżeli chodzi o różnice między tym dwoma produktami, to są one inaczej pozycjonowane: Exec jest przeznaczony do małych i średnich przedsiębiorstw, natomiast NetBackup to produkt dla największych klientów klasy enterprise. Sama deduplikacja może zachodzić w różnych miejscach - preferowane jest jej wykonanie na kliencie, zysujemy wtedy oszczędość nie tylko miejsca ale i wykorzystania łącza, ale jeżeli powoduje to zbyt duże obciążenie CPU klienta, to zarówno Exec jak i NetBackup umożliwia przeniesienie tego procesu na serwer.
Symantec ma w swojej ofercie także dedykowany sprzęt (tzw: appliance) deduplikacyjny. Jest to serwer z działającym na nim oprogramowaniem do deduplikacji. Są to dwa produkty oznaczone jako NetBackup 5000 i 5200

Oracle:

Mówiąc o deduplikacji w rozwiązaniach Oracle najlepiej jest skupić się na możliwościach jakie w tym zakresie oferuje ZFS. Co prawda Oracle ma także swojego "czysto sprzętowego" deduplikatora nazwanego StorageTek VTL Prime, ale tak naprawdę jest to "rebrandowany" FalconStore VTL + SIR.
Co do ZFSa to jest to system bardzo ciekawy i pełen bardzo interesujących rozwiązań tak że w zasadzie tylko jemu można by było poświęcić cały duży wpis, ale w tym momencie skupimy się wyłącznie na funkcjonalności deduplikacji.
Deduplikacja w ZFSie odbywa się na poziomie bloku danych i jako skróty wykorzystuje generowane przez filesystem 256bitowe sumy kontrolne. Jest to mechanizm bardzo podobny do tego znanego z Netapp-owego WAFLa, gdzie również jako skróty zastosowano, już istniejące dla celów kontroli, checksumy.
Tym co odróżnia deduplikację ZFSową od Netapp-owej jest fakt, iż odbywa się ona w czasie rzeczywistym.
Dodatkowo dla ZFSa można uruchomić specjalny tryb "Weryfikacji", który podczas deduplikowania dodatkowo sprawdza czy nie występuje kolizja skrótów. Z kolejnych "fajnych" możliwości  ZFSa jest "szacowanie" ilości miejsca, jakie zostanie zaoszczędzone w wyniku włączenia deduplikacji - niestety nie miałem możliwości sprawdzić, jak takie szacowanie działa, ale gdyby ktoś był chętny niech zainteresuje się manualem do komendy zdb a szczególnie jej przełącznikiem -S.


CommVault:

CommVault to firma specjalizująca się w oprogramowaniu do backupu i archiwizacji. Jej flagowy produkt wykorzystujący deduplikację to Simpana (obecnie w wersji 9).
CommVault wykorzystuje specyficzną metodę wykonywania deduplikacji, którą można nazwać hybrydową - klient serwera backupowego dzieli dane na paczki oraz liczy z nich skróty, nie wykonuje jednak sprawdzania czy dane się powtarzają, są one jedynie kompresowane i wszystkie wysyłane do serwera. Dopiero na serwerze przeprowadzane jest samo deduplikowanie.
Kolejną dość nietypową własnością jaką ma Simpana to możliwość deduplikownia danych na taśmach magnetycznych. Dość ciężko znaleźć zastosowanie dla takiej funkcjonalności, ale jeżeli ktoś widzi taką potrzebę, to produkt CommVaultu mu ją zapewni.


NEC:

Firma NEC ma w swojej ofercie urządzenie HydraStore, które jest macierzą zbudowaną w technice RAIN ( Redundand Array of Independent Nodes) i posiada architekturę klastrową (skalowalną do 55 osobnych węzłów). Macierz ta posiada także mechanizmy deduplikacji wykonywanej "w locie" (inline)


ExaGrid:

ExaGrid jest firmą mocno nastawioną na produkty wykorzystujące deduplikację. Jej celem są głównie przedsiębiorstwa małej i średniej wielkości, choć widać, że chciała by także mocniej zaznaczyć swoją obecność w sektorze firm obsługujących korporacje klasy enterprise. Dedykowana seria urządzeń do dedplikacji firmy ExaGrid nosi nazwę EX. Mają one budowę klastrową (do 10 węzłów) i raczej niczym się nie wyróżnia od innych rozwiązań oferujących deduplikację na celu.


Quantum:

Seria deduplikatorów firmy Quantum to modele oznaczone jako DXi i obejmują sobą zarówno sektor małych (DXi4500), średnich (DXi6700) jak i dużych (DXi7500) przedsiębiorstw. Deduplikacja odbywa się na celu a deduplikator posiada funkcję "udawania" biblioteki taśmowej. Usuwanie kopii jest wykonane na poziomie bloku danych o zmiennej długości. Z przyjemnych dodatków można wspomnieć o module Advanced Reporting, który jest obecny w każdym modelu DXi (i bez dodatkowej licencji), a pozwala na monitorowanie stanu obecnego, historycznego oraz wyznaczania trendu bardzo wielu parametrów z zakresu capacity i wydajności.


Sepaton:

Mniej znana firma, która jednak ma dość ciekawe rozwiązania deduplikacyjne. Urządzenie które ma je zaimplementowane nosi nazwę S2100-ES2 i jest biblioteką taśmową, mogącą działać w klastrze i posiadającą możliwość deduplikowania danych. Interesujący jest sam poziom na którym deduplikacja się odbywa, ponieważ można go uznać za poziom bajtów - silnik deduplikacyjny obserwuje przychodzący do niego strumień danych (nie dzieli go na porcje) i w tym ciągłym strumieniu wyszukuje fragmenty, której już ma zeskładowane. Dodatkowo wykorzystywana jest tzw: content-aware deduplikacja, czyli samo urządzenie potrafi wykryć jakiego rodzaju dane są na niego przesyłane (jaka aplikacja backupowa jest używana) i odpowiednio do tego zmodyfikować swoje parametry pracy, tak aby zapewnić jak najlepszą i najwydajniejszą deduplikację. Sam mechanizm/silnik deduplikacji nosi nazwę DeltaStor.


CA:

Firma, o niezwykle długiej nazwie CA, zaznaczyła swoją obecność w obszarze deduplikacji, dołączając taką możliwość do swojego oprogramowania backupowego: CA ArcServe Backup. Deduplikacja odbywa się na serwerze (na celu) oraz jest wykonywana "w locie" (inline)


Asigra:

Na koniec rozwiązanie trochę egzotyczne: Asigra Cloud Backup. Jest to aplikacja backupowa, która po pierwsze składuje dane w chmurze (to nie jest jakiś ewenement, podobną funkcjonalność mają np: nowe wersje NetBackupa), a po drugie jest bezagentowa - dane z klientów są ściągne po wykonaniu pewnego skanowania poprzez sieć a następnie podłączenia się do danego zasobu i zeskładowania go. Dodatkowo dane są jeszcze deduplikowane przed zaciągnięciem tak, że obciążenie sieci mocno spada.





Na tym zakończy się cykl "deduplikacyjny". Początkowo planowałem 3 albo 4 wpisy, ale temat jest tak obszerny, że mimo 7 postów dalej nie jest wyczerpany.
Ufff. Dość o dyskach, kolejny wpis będzie o bibliotekach.